Dlaczego od kilku lat jestem trzeźwiejącym romantykiem?
To może zacznę od tego, że jest tak od około 6 lat… A jak było wcześniej? Każdy, kto czytał moje książki lub później artykuły z tamtego czasu na mojej stronie internetowej, wie, że byłem gorącym zwolennikiem idei romantycznych, insurekcyjnych, że uważałem, iż tak trzeba było panie – do przodu, dalej hejże na Moskala – nawet z drągiem czy kosą na sztorc przekutą, nawet bez żadnej broni i amunicji, byle tylko się bić i umrzeć, a to już jest zwycięstwo – moralne oczywiście…