wstążka świętokrzyska

Złota Praga nie dla Chrobrego

Dziś przedstawiam kolejny fragment zapisu naszego filmu na kanale YouTube "Sławą górujący" - czyli rzecz o Bolesławie Chrobrym", który jest jednocześnie zaproszeniem do oglądania tegoż filmu. Spróbujmy odpowiedzieć na pytanie: Jak przebiegły rządy Bolesława w Pradze?

PK

Na tym nie koniec. W roku następnym – 1003 – Chrobry, wyprzedzając działania wojsk Henryka II, spustoszył ziemię Głomaczów, a także zajął Pragę, opanowując wkrótce całe Czechy.

PW

Podbój Czech naznaczony jest pewnymi krwawymi zdarzeniami... 

Początkowo Chrobry wprowadził na tron czeski Bolesława II Rudego, ale ten skłonny był do okrucieństw, wzbudzając nienawiść swoich poddanych i przysparzając kłopotów Piastowi.

Może oddajmy teraz głos biskupowi Thietmarowi: 

PK

„Bolesław czeski bowiem, widząc jak jego naród oddaje się potępienia godnym praktykom pogańskim i w zupełnej pogrąża się obojętności religijnej, posunął swą niegodziwość w łamaniu zaprzysiężonego pokoju, do tego stopnia, że zebrawszy u siebie w domu wszystkich możnych, zabił naprzód własnoręcznie uderzeniem miecza w głowę swojego zięcia, następnie zaś, przy pomocy współuczestników swej zbrodni, pozbawił życia pozostałych bezbronnych”.

PW

Chrobry, wysłuchawszy całej masy skarg na Rudego, zmuszony był rozwiązać jakoś ten nabrzmiały problem. Zaprosił Rudego na rzekomo pilną naradę w pewnym grodzie, być może nawet w Krakowie…

PK

„Zrazu doznał serdecznego przyjęcia, lecz następnej nocy zausznicy Bolesława polskiego wyłupili mu oczy” – jak zapisał Thietmar.

PW

Następnie Bolesław Chrobry osobiście zajmuje tron czeski. 

PK

Jednak nie ostał się Bolesław na owym stolcu długo, bowiem w roku kolejnym – 1004 – wojska Henryka II, który nie mógł znieść wzrastającej potęgi Chrobrego, wkroczyły do Pragi, a Polacy zmuszeni są do dramatycznego odwrotu. Był sierpień… 

PW

Walery Przyborowski opisał ten moment dziejowy, tak oto:

PK

„Bito się zawzięcie. Połyskały miecze, topory i maczugi, ziemia pokrywała się trupami. Na szczęście wozy były już na moście i można się było cofać, choć wolno. Nieprzyjaciel, choć liczniejszy, jednakże z powodu ciasnej uliczki wąskim czołem mógł uderzać, a Sobiebór [brat św. Wojciecha] jak Odyniec przez psy obskoczony, pokazywał kły i szarpał każdego śmiałka, który się zanadto zbliżył”. 

PW

Dodajmy jeszcze, że Sobiebór poległ w tej walce, a drużyny Chrobrego wydostały się z miasta, ponosząc ciężkie straty.