wstążka świętokrzyska

Zamach w Merseburgu

Dziś przedstawiam kolejny fragment zapisu naszego filmu na kanale YouTube "Sławą górujący" - czyli rzecz o Bolesławie Chrobrym", który jest jednocześnie zaproszeniem do oglądania tegoż filmu. Spróbujmy odpowiedzieć na pytanie: Kto stał za zamachem na Chrobrego w Merseburgu?

PK

Musimy tu zaznaczyć, że w przeciwieństwie do Ottona III, Henryk nie jest fanem Bolesława Chrobrego i usilnie zastanawia się jak użyć polskiego księcia do własnych rozgrywek politycznych, ale nie wyklucza też ostatecznej z nim rozprawy, co zapewne cieszyło biskupa Thietmara...

PW

Początkiem tej rozgrywki jest zwołanie przez Henryka II zjazdu w Merseburgu w lipcu 1002 r. - w celu przyjęcia hołdu od swoich lenników.

PK

Odpalmy zatem po raz kolejny nasz wehikuł czasu i teraz już konkretnie zaparkujmy przed pałacem w Merseburgu.

Już po zjeździe. Jest piękny dzień sierpniowy 1002 roku… Chrobry wraz z niewielką eskortą opuszcza pałac Henryka II i – sowicie obdarowany przez gospodarza – udaje się w drogę powrotną...

PW

Wkoło gwarno i ludzi na ulicach jakby w nadmiarze… Być może Chrobry myśli, że wyszli, aby go ujrzeć i pożegnać… 

A może grzeszy pychą i naiwnością… 

PK

Konie idą niespiesznie, ściągane co i rusz wodzami przez jeźdźców i rżą niespokojnie. 

Bolesław też jest jakiś nieswój… Czy ma powody?

To okaże się już za chwilę...

PW

Gdy docierają w pobliże jednej z bram miasta – tej najbliższej pałacu – dzieje się coś dziwnego...

PK

Nagle tłum nienaturalnie gęstnieje, zagradzając drogę orszakowi księcia i odprowadzającym go niemieckim panom...

PW

Chrobry unosi prawicę ku górze i krzyczy:

Stać!

PK

Wtem tłum poczyna wypluwać z siebie jednego po drugim zbrojnych mężów, którzy z bitewnym okrzykiem dopadają czołówki orszaku księcia, czyniąc przeraźliwą rzeź jego wiernych wojów… 

Krew tryska obficie wokoło… Nie powstydziłby się takiej sceny nawet Tarantino… 

PW

Tłum zaciska brunatny pierścień wokół napadniętych… Znikąd pomocy...

PK

Być może Chrobry po raz pierwszy i ostatni staje w obliczu tak beznadziejnej sytuacji… Jeden z wojów, przekrzykując bitewny zgiełk, wrzeszczy do jego ucha:

PW

Szyją do nas z murów, Panie! Uchodźmy!

PK

Wtem po bokach Chrobrego stają: Bawarczyk – Henryk ze Schwienfurtu i książę saski – Bernard…

Zasłaniają go swymi tarczami, krzycząc:

PW

Odwrót! Do drugiej bramy, książę!

PK

Chrobry, nie zwlekając dłużej, daje hasło do odwrotu… 

Pędzą na oślep przez wąskie uliczki miasta (tak, jak do dziś np. w Chęcinach), nieledwie tratując przechodniów, którzy z krzykiem ustępują im drogi… Nie bez strat...

PW

Dopadają bramy… Tu jest pusto, ale pogoń z wrzaskiem depcze im po piętach… 

Chrobry, oglądając się za siebie, nakazuje donośnie:

PK

Wyłamać bramę!

PW

Wypadają na wolną przestrzeń za miejskimi murami i są bezpieczni… Wśród nieustającego tętentu końskich kopyt, dają się słyszeć słowa Bolesława, skierowane do Henryka ze Schweinfurtu:

PK

Nigdy ci tego nie zapomnę Henryku, ale nigdy też już nie powiem, że wszystkie Heńki, to fajne chłopaki...

PW

To zdarzenie będzie jątrzyło myśli Chrobrego do końca jego życia… Nigdy tego nie zapomni i nie daruje...

PK

A czy wyglądało to tak, jak opisaliśmy powyżej, głowy za to nie dajemy… 

Tak jak nie dajemy głowy, kto był zleceniodawcą zamachu na Bolesława Chrobrego...

Henryk II? Macocha Oda? A może jeszcze ktoś inny?

PW

Ale pewne jest, że wkurzony wielce Chrobry w drodze powrotnej puścił z dymem ważny strategicznie dla Niemców gród Strzała.