
Dziś przedstawiam kolejny fragment zapisu naszego ostatniego filmu na kanale YouTube "Miotła czasu" - pt. "Czarownice, wiedźmy, cioty i Baby - Jagi", a idzie to tak:
DRUGIE WEJŚCIE (CZAROWNICE ŚWIĘTOKRZYSKIE)
„Bo widzicie – to je tak: wiedźma to sie urodzi w zło godzine i żeby nie wim co, to ju zły duch w nio wstopi. Bedzie całe życie psocić i na despek robić…”.
PK – JAGNA
Przelećmy może teraz Bogna – o ile twoja drapacha ci pozwoli – na nasze lokalne mroczne podwórko. Czy znosz jakieś legendy, dotyczące czarownic łod Gór Świetokrzyskich?
PW – BOGNA
Jak najbardziej dobrodziko siarcysto – sejmiki czarownic, zwane sabatami, miały odbywać się na gołoborzach – na Łysicy i Łysej Górze. A nojlepi łopisała to tako jedna pani – Barbara Wachowicz się nazywała, nie mylić z Ewą… A pisała tak:
CYTAT WACHOWICZ
„Przylatują tu czarownice z całej Rzeczypospolitej. Na miotłach, ożogach, łopatach, co lepsze to i na szabli, i w poszóstnej karecie, co gorsze to i na psie, i na nietoperzu... Na ich zaklęcie gadają posągi, one sprowadzają burzę, grad, pioruny, deszcze, suszę... Chodzą nagie na świętego Jerzego, na Zielone Świątki, w sobótkową noc rosę poranną z łąk w Dolinie Wilkowskiej zbierając. A diabła to mają w pierścionku. Albo w starym trzewiku...”
PW – BOGNA
Oj te sabaty, sabaciki – imprezki, co się zowie… A ty Jagna znosz Black Sabbath? A jak nie znosz, to se posłuchaj po nocy, ale musisz znać zaklęcie odpalające mietłe do lotu w przestworza…
PK – JAGNA
A juści, ze znom, ale twoi mietle, to nawet i to zaklęcie ni pomoże… A leci to tak:
Płot – nie płot,
Las – nie las,
Wieś – nie wieś,
Mietło nieś!!!
PW – BOGNA
Ładnieś to wypowiedziała, ale ogólnie, to tak dziś pierdzieliłaś Jagna, jakbyś dawno chłopa ni mioła… Ładnieś ubrana, nie tak jak te ciumry z Zachodu w śpiczastych copkach i pantalonach…
Ale tak dziwnie dzisiaj wyglądosz… Pokaż no sie psia jucho! (ZRYWA CHUSTKĘ) O RETY, TO CHŁOP!!!