Dziś przedstawiam kolejny fragment zapisu naszego filmu na kanale YouTube "Sławą górujący" - czyli rzecz o Bolesławie Chrobrym", który jest jednocześnie zaproszeniem do oglądania tegoż filmu. Spróbujmy odpowiedzieć na pytanie: Jak Chrobry został doceniony przez Ottona III?
PK
W roku 995 drużyny Bolesława – współdziałając z wojskami cesarza niemieckiego Ottona III – pustoszą straszliwie ziemie Obodrytów.
PW
Rok 997 sprowadza na ziemie Chrobrego człeka niespotykanej świątobliwości – Adalberta – po naszemu Wojciecha – biskupa praskiego, który był zdecydowanym przeciwnikiem handlu niewolnikami, za co został wygnany z Pragi, a przytulony przez Bolesława.
PK
Znacie dobrze tę historię – Wojciech wyrusza z misją chrystianizacyjną do pogańskich Prusów i tam ginie śmiercią męczeńską.
Prusowie, znając wagę swego uczynku, zażądali od Bolesława tyle złota, ile ważyło ciało pierwszego polskiego męczennika.
PW
Bolesław złota nie pożałował. Ciało Wojciecha złożono w katedrze gnieźnieńskiej i od tego momentu miejsce to stało się pierwszym polskim sanktuarium i celem licznych pielgrzymek.
Musimy dodać, że Bolesławem kierował nie tylko odruch serca, ale też jego dalekosiężna myśl polityczna.
PK
Papież Sylwester II w roku 999 ogłosił Wojciecha świętym.
PW
W Europie odbiło się to szerokim echem, a cesarz Otton III już w tym samym roku funduje kilka kościołów pod wezwaniem św. Adalberta – Wojciecha, w tym jeden w Rzymie.
PK
Tenże cesarz – Otton III – przybywa wiosną 1000 r. w otoczeniu licznego orszaku do Gniezna, aby pokłonić się szczątkom męczennika.
PW
„Na samym przedzie jechał na swym białym koniu cesarz Otton, jak zawsze chmurny, poważny i milczący, ubrany w dalmatykę złocistą, w takiż hełm z koroną u szczytu i miecz przy boku” – jak pisał nasz ziomal z podkieleckich Domaszowic – Walery Przyborowski.
PK
Bogactwo dworu Bolesława Chrobrego olśniło cesarza i jego orszak. Podczas uczty doszło do znanego wam zapewne zdarzenia.
PW
Może wesprzyjmy się w tym momencie cytatem z Galla Anonima:
PK
„Zważywszy jego [Bolesława Chrobrego] chwałę i potęgę i bogactwa, cesarz rzymski zawołał w podziwie: na koronę mego cesarstwa, to co widzę, większe jest, niż wieści niosły. I za radą swych wielmożów dodał wobec wszystkich: Nie uchodzi, by takiego i tak wielkiego męża księciem nazwać lub komesem, jakby jednego spośród dostojników lecz wypada chlubnie wynieść go na tron królewski i wywyższyć koroną. I zdjąwszy z głowy swój diadem cesarski włożył go na głowę Bolesława na przymierze przyjaźni i za chorągiew triumfalną dał mu w darze gwóźdź z Krzyża Pańskiego z włócznią św. Maurycego. (…) I tak wielką tego dnia złączyli się miłością, że cesarz mianował go bratem i współpracownikiem cesarstwa i nazwał go przyjacielem i sprzymierzeńcem narodu rzymskiego”.
Przez RZ oczywiście...
PW
Widzicie zatem, że cesarz nie uznał Bolesława za równego sobie – jak to się często dziś mówi. Uznał go raczej za godnego królewskiej korny oraz pełnoprawnego uczestnika rozgrywek politycznych w tej części Europy.
PK
Nie wszyscy Niemcy podzielali euforię i optymizm cesarza, a najlepiej odzwierciedlają to słowa wyjątkowego Chrobrożercy z Merseburga – znanego kronikarza i biskupa – Thietmara:
PW
„Niechaj Bóg wybaczy cesarzowi, że czyniąc trybutariusza panem, wyniósł go tak wysoko”.
PK
Thietmar pewnie był też mocno wkurzony z powodu ustanowienia podczas zjazdu gnieźnieńskiego arcybiskupstwa w Gnieźnie oraz trzech biskupstw – w Krakowie, Wrocławiu i Kołobrzegu, co czyniło w praktyce Chrobrego władcą niezależnym od Kościoła niemieckiego.
PW
Ale rok 1002 przynosi również lawinę znamiennych wydarzeń…
Po pierwsze – początkiem tego roku – w słonecznej Italii umiera, dotknięty morowym powietrzem – Otton III.
Tron cesarski obejmuje książę bawarski Henryk, który koronuje się na króla Niemiec, zaś Bolesław zajmuje Milsko i Łużyce.