Podzamcze Piekoszowskie

Pałac w Podzamczu Piekoszowskim ( wzniesiony - najprawdopodobniej z fundacji Jana Aleksandra Tarło - w latach 1645 - 1650) - kopia kieleckiego pałacu biskupów krakowskich.

Jeżeli dać wiarę słowom legendy, to wzniesienie tej okazałej budowli zawdzięczamy upokorzeniu i zniewadze, jakiej doznał Tarło, goszcząc w kieleckim pałacu biskupa krakowskiego - Jakuba Zadzika. Właściciel dóbr piekoszowskich miał wtedy zaprosić biskupa w gościnę do swoich włości, lecz dumny ze świeżo wybudowanego (kieleckiego) pałacu Zadzik, odparł z ironią: "Pod strzechą gościć niezwykłem”. Urażony do żywego magnat, wycedził wolno przez zaciśnięte zęby: “Za dwa lata gościć będę waszą ekscelencję w pałacu nie gorszym niż Kielecki”. Tak też się stało, a podobno, dla dodania wizycie większego splendoru, Tarło kazał wysypać gościniec solą, aby biskup mógł do jego rezydencji przyjechać latem... Saniami.

Jak w każdym szanującym się zamku, i tutaj, nocą, gdy jego stare ściany świecą pustkami, a na granatowym niebie jaśnieje blade lico księżyca, ujrzeć możemy starego magnata, kroczącego po murach ze świecą i kręcącego z dezaprobatą siwą głową (przyozdobioną szlafmycą), przez co wyraża on pewnie swój smutek i żal, po tym, co pozostało z dawnej świetności jego siedziby.