Spojrzenie na prawieczną historię i współczesną przyrodę Gór Świętokrzyskich poprzez wystawę Muzeum Świętokrzyskiego Parku Narodowego na Łyścu/Łysej Górze/ Świętym Krzyżu

Kilka lat temu miałem okazję – spokojną zimową porą (poza sezonem turystycznym) odwiedzić – po raz nie wiem który w życiu – Wystawę Świętokrzyskiego Parku Narodowego na Świętym Krzyżu… Ale chyba po raz pierwszy w życiu miałem wówczas okazję tak zupełnie na spokojnie, bez pośpiechu, przyjrzeć się nowej wówczas Wystawie Przyrodniczej ŚPN… Spojrzeć na to przeogromne bogactwo Ziemi nieco inaczej – szerzej… Co przełożyło się na dość obfity opis tegoż miejsca w trzeciej odsłonie książki „Z sercem w plecaku”… Kilka tygodni temu powtórzyłem tę przechadzkę korytarzami Muzeum Świętokrzyskiego Parku Narodowego… Pospacerujmy zatem razem…  Pomyślmy wspólnie nad tym głębokim tematem niegdysiejszej potęgi oraz współczesnego piękna przyrody Gór Świętokrzyskich

Kościół świętokrzyski

Dziedziniec przed wejściem do świętokrzyskiego sanktuarium... Posąg św. Emeryka, w cieniu, przygląda się oświetlonym słońcem odrzwiom kościoła łysogórskiego - "pana i nazwiskodawcy Gór Świętokrzyskich"...

Po krótkiej modlitwie przed Relikwiami Drzewa Krzyża Świętego, wychodząc z zabudowań klasztornych, powracam na podkowiasty dziedziniec przed kościołem i ruszam w dół – w kier. zachodnim. Mijam po prawej płd. ścianę zachodniego skrzydła budynków klasztornych, dobudowanych w XVII w., i skręcając po chwili w prawo, podchodzę pod wejście do Muzeum Przyrodniczego Świętokrzyskiego Parku Narodowego, mieszczącego się właśnie w zachodnim skrzydle XVII – wiecznej klasztornej dobudowy, którego nowoczesna, multimedialna ekspozycja przybliża nam bogactwo geologii oraz flory i fauny terenów ŚPN i Gór Świętokrzyskich. Muzeum zajmuje oba skrzydła – zach. i płn. – budynku klasztornego w kształcie litery „L”, dobudowanego w końcu XVII stulecia od zachodu do starszej – romańsko – gotyckiej – części klasztoru (zamkniętego czworoboku zabudowań), z którą łączył go korytarz, mieszczący obecnie Muzeum Misyjne. Fundamenty pod budowę skrzydła zachodniego klasztoru położono w 1686 r., a przed rokiem 1701 – jak wskazuje data, umieszczona na murowanej umywalni w powstałym tu nowym refektarzu – obiekt był już gotowy. W latach 1884 – 1942 stanowił on główny budynek więzienny. Takie przeznaczenie obiektu spowodowało wiele zniszczeń w jego zabytkowej substancji. Odbudowa po II wojnie światowej polegała m.in. na usunięciu więziennych pozostałości we wnętrzach i przywróceniu pierwotnego ich stanu oraz reperacji zabytkowych murów, a także pokrycia dachowego. Usunięto też wówczas, znajdującą się na wprost wejścia do budynku, główną więzienną bramę, ciągnące się wokół mury z wieżyczkami strażniczymi oraz inne zewnętrzne elementy i obiekty więziennego założenia urbanistycznego.

Zachodnie zabudowania klasztoru świętokrzyskiego

A oto i właśnie zachodnie zabudowania klasztorne - dziś siedziba Muzeum Przyrodniczego Świętokrzyskiego Parku Narodowego... Tu było główne wejście na teren "Więzienia Ciężkiego - Święty Krzyż"...

Dziś budynek z zewnątrz prezentuje się schludnie i okazale – jest obszerny, dwukondygnacyjny, nakryty wysokim, czterospadowym dachem z lukarnami, a jego okna zdobi barokowa kamieniarka. Tuż po II wojnie światowej w budynku funkcjonowało przez krótki okres czasu schronisko wycieczkowe PTK, a następnie – po podziale zabudowań klasztornych „na część kościelną i rządową” – przeszedł on pod zarząd Lasów Państwowych (Ministerstwa Leśnictwa), zaś od 1950 r. oddano go do dyspozycji kierownictwa ŚPN. Wówczas to rozpoczęto remont obiektu z przeznaczeniem na placówkę naukowo – badawczą Parku. Muzeum Przyrodniczo – Leśne ŚPN otwarto 22 VII 1972 r. i funkcjonuje ono jako integralna część Pracowni Naukowo – Badawczej Parku.

Na pocz. 2010 r. rozpoczęto remont pomieszczeń budynku z myślą o zmianie muzealnej ekspozycji. Szeroko zakrojone, trwające prawie rok prace, przyniosły wspaniały efekt. Na powierzchni 600 m² stworzono przebogatą, nowoczesną, multimedialną ekspozycję muzealną. Wypchane zwierzęta wkomponowano w przestrzenne dioramy, ukazujące naturalne krajobrazy leśne, zaś o użyczenie głosu dla niewidzialnego lektora – przewodnika po muzeum – poproszono Krystynę Czubównę – znaną i cenioną lektorkę przyrodniczych filmów dokumentalnych. Opracowanie koncepcji nowej wystawy zlecono firmie, która przygotowała chwaloną bardzo ekspozycję muzealną dla Białowieskiego Parku Narodowego. Powstała wystawa przekazująca rzetelną wiedzę – w niezwykle atrakcyjnej formie. Wystawę oddano do użytku w grudniu 2010 r., a jej zwiedzanie trwa godzinę.

Wchodzimy po schodach na poziom pierwszej kondygnacji budynku, kupujemy bilet w kasie, a następnie z hallu, przechodzimy do pierwszej, obszernej sali wystawienniczej, którą urządzono w XVII – wiecznym, klasztornym refektarzu. To piękne, zabytkowe pomieszczenie posiada barokowe sklepienie beczkowe, wykonane w stylu kalisko – lubelskim, ozdobione surową, acz foremną i kunsztowną, sztukaterią ramową (pieczołowicie i wiernie odtworzoną podczas remontu budynku – na podstawie znalezionych w gruzach fragmentów oryginalnych zdobień). O solidnej konstrukcji XVII – wiecznego gmachu klasztornego, świadczy m.in. – dochodząca do 2 m – grubość jego ścian – widoczna w lunetach okiennych.

Muzeum ŚPN - dawny refektarz

Poprzednia ekspozycja muzealna w dawnym refektarzu klasztoru świętokrzyskiego - fot. z 2005 roku... Przepiękny strop i przepiękne pomieszczenie - rozświetlone z głębi grubych, wiekowych murów... 

Centralne miejsce w tej sali wystawowej zajmuje obrotowa makieta, ukazująca pierwotny i współczesny krajobraz Gór Świętokrzyskich. Znajdują się tu także m.in. tablice, informujące o zmianach, jakie powoduje człowiek w środowisku naturalnym, ukazujące np. różnice pomiędzy lasem naturalnym a gospodarczym. Zwiedzający mogą też tutaj obejrzeć ciekawy film, informujący o tym, w jakim celu zwiedza się Parki Narodowe, i jaką spełniają one funkcję w systemie ochrony przyrody.

Przechodzimy na korytarz, gdzie znajdują się dioramy (z wkomponowanymi w nie postaciami ludzkimi), obrazujące czytelnie – w atrakcyjny i realistyczny sposób – jak człowiek na przestrzeni wieków kształtował krajobraz Łysogór. Prześledzić tu zatem możemy zmiany zachodzące w okolicznych drzewostanach – od czasów starożytnych hutników (trzebiących lasy, celem uzyskania surowca na węgiel drzewny, wykorzystywany podczas wytopu żelaza w jednorazowych piecach, zwanych dymarkami), poprzez okres średniowiecznego osadnictwa (związanego z karczowaniem puszczy pod uprawy rolne i nowe osiedla ludzkie), hutnictwa szkła oraz żelaza Staropolskiego Okręgu Przemysłowego, aż po czasy planowej gospodarki leśnej.

Hutnicy Gór Świętokrzyskich dawnych wieków

Hutnicy Staropolskiego Okręgu Przemysłowego, którzy - podobnie jak ich starożytni poprzednicy - mocno przetrzebili puszczę Gór Świętokrzyskich...

Idąc dalej muzealnym korytarzem, powracamy z tej, głęboko sięgającej w przeszłość, historycznej wycieczki do czasów, gdy człowiek zdawał już sobie doskonale sprawę z potrzeby utrzymania i ochrony naturalnych drzewostanów, bowiem przed nami pojawia się ścianka z przejściem (przegradzająca korytarz mniej więcej w połowie), będąca czymś na kształt wrót do muzealnej wędrówki po urzekającym świecie przyrody Puszczy Jodłowej (nazywana przez pracowników muzeum „ostoją przyrody”), na której zobaczyć możemy m.in. zdjęcia, a także posłuchać tu słów lektora, opowiadającego o historii ochrony przyrody na terenie Łysogór, jak również zapoznać się z kalendarium historii Świętokrzyskiego Parku Narodowego.

Zanim jednak zagłębimy się w muzealny cień współczesnej Puszczy Jodłowej, czeka nas wędrówka historyczna, jeszcze bardziej odległa niż poprzednia, ponieważ po przekroczeniu przejścia w wyżej opisanej ściance, zmierzamy korytarzem do pomieszczenia, znajdującego się po lewej, którego niezwykła ekspozycja zapozna nas z geologią Gór Świętokrzyskich, ukazując je, jako prawdziwą skarbnicę dziejów Ziemi o znaczeniu światowym.

Jak już niejednokrotnie pisałem, historia Gór Świętokrzyskich sięga 600 mln lat, czyli okresu kambryjskiego. Przez miliony lat był one wielokrotnie na przemian wypiętrzane i niszczone – kształtowane jako ląd i zalewane morskimi wodami. Ostatnich poważniejszych zniszczeń w ich górskiej postaci dokonały pełznące tędy – ze Skandynawii ku Małopolsce – lądolody, które mocno spłaszczyły szczyty i zmieniły okoliczny krajobraz. Świadectwem inwazji lądolodów są porozrzucane na terenie Gór Świętokrzyskich granitowe głazy narzutowe o skandynawskim rodowodzie, odnajdywane także pod Świętym Krzyżem. Późniejsze lądolody nie zdołały już przekroczyć zapory Gór Świętokrzyskich, przyczyniły się jednak do powstania łysogórskich rumowisk skalnych – słynnych gołoborzy. Z wypiętrzonych niegdyś ponad morskie wody skalistych – sięgających nawet kilku tysięcy metrów wysokości – górskich kolosów pozostały dziś jedynie cienie ich potęgi – lesiste przeważnie pasma wzgórz o szczytach dochodzących najwyżej do granicy 600 m n.p.m. (szczyt Łysicy jedynie ma wysokość 612 – 614 m n.p.m.).

Gołoborze na Łysej Górze - Góry Świętokrzyskie

Gołoborze na Łysej Górze - symbol dawnej potęgi Gór Świętokrzyskich - Środkowopolskich - skruszonej w Epoce Lodowcowej...

Jednakże, widoczne do dziś na powierzchni Ziemi, efekty, wyżej zarysowanych, poszczególnych procesów geologicznych, pozwalają Górom Świętokrzyskim szczycić się dowodnie mianem jednych z najstarszych europejskich gór, a skały o najstarszej metryce – kambryjskiej – stanowią budulec najwyższego obecnie ich pasma – Pasma Łysogórskiego, na grzbiecie którego wzniesiono budynek, w którym się znajdujemy.

 W sali ekspozycyjnej, którą teraz zwiedzamy, okazy geologiczne wkomponowano w dioramy, które wraz za tablicami informacyjnymi, przybliżają nam obrazowo i przystępnie poszczególne epoki dziejów Ziemi, zmieniające krajobraz i formy życia obszaru obecnych Gór Świętokrzyskich. Natomiast na umieszczonej tu tzw. „spirali czasu” – w kształcie skorupy amonita – podświetlana jest informacja, o którym okresie geologicznym opowiada lektor. Na terenie obecnych Gór Świętokrzyskich – przez wszystkie epoki sięgające ich historii – kwitły róże formy życia – od kambryjskich stworzeń morskich (które odcisnęły swój ślad w formujących się skałach Pasma Łysogórskiego), poprzez dinozaury, aż po potężne, grubofutrzaste ssaki epoki lodowcowej (jak mamuty czy nosorożce włochate). Na wystawie zobaczyć możemy wizualizację m.in. przodka dinozaurów – brakujące ogniwo zwierzęcej ewolucji – pierwsze znane czworonożne stworzenie, nazwane tetrapodem, które w okresie środkowego dewonu – ok. 395 mln lat wstecz – wyłoniło się z wód ciepłego morza (pokrywającego wówczas większą część obecnych Gór Świętokrzyskich) i odcisnęło ślady swych łap na mokrym piasku, wychodząc na brzeg – przystosowane i gotowe (bez stadium pośredniego) do życia na suchym lądzie, a odkrycie jego skamieniałych śladów w 2010 r. – w kamieniołomie w Zachełmiu pod Kielcami – wstrząsnęło światem nauki. Podobnie jak wcześniej odkrycie przez ks. prof. Wł. Sedlaka śladów kambryjskiego życia na skałach łysogórskich gołoborzy, a także odnalezienie na Kielecczyźnie jednych z najstarszych na świecie tropów dinozaurów, pochodzących sprzed ponad 200 mln lat.

Okolice te wówczas wprost roiły się od dinozaurów, które pozostawiły swe ślady w lądowych osadach triasowych i jurajskich Gór Świętokrzyskich, a po raz pierwszy odkryto je tutaj w końcu lat 50. XX wieku. Na oglądanej przez nas ekspozycji, wizualizacjom dawno wymarłych stworzeń towarzyszą ich ślady odciśnięte w kamiennych osadach lub skamieniałości, a turystów wchodzących do pomieszczenia wita przeraźliwym rykiem – umieszczony nad drzwiami – na specjalnej konstrukcji o podłożu przypominającym skały – Allozaur – „Allosaurus” – potężny, dwunożny, drapieżny dinozaur, żyjący w późnej jurze (ok. 155 – 145 mln lat temu), posiadający ogromną – wyposażoną w ostre, wielkie zęby – czaszkę, a mierzący przeciętnie 8,5 m dł. (czasem nawet 12 m).

Allozaur bestia z Gór Świętokrzyskich

Allozaur - Bałtów - JuraPark (fot. Anna Drzewiecka)... Allozaur - drapieżna bestia, która na dawnym terenie Gór Świętokrzyskich nie miała sobie równych... Na szczęście to tylko park rozrywki, a bestia jest sztuczna;)

Wychodzimy zatem czym prędzej z sali, by schronić się w leśnych ostępach Puszczy Jodłowej, bowiem na wprost wyjścia z niej – na korytarzu muzealnym – umieszczono dioramę, prezentującą – tak charakterystyczną dla ŚPN – jedlinę polską, zaś lektor – przewodnik opowiada nam tu interesująco o zbiorowiskach leśnych. Kolejne elementy wystawy, a szczególnie dioramy, powodują, iż odnosimy wrażenie, jakbyśmy oglądali żywcem przeniesione tu fragmenty Puszczy Jodłowej wraz ze zwierzętami, które stanowią istotne dopełnienie ekspozycji, dając nam szansę przyjrzenia się z bliska ich gatunkom, występującym na terenie Parku, bowiem na szlaku turystycznym mamy na to niewielkie szanse, gdyż najczęściej, zanim je dostrzeżemy, uciekną spłoszone naszą obecnością.

Na obszarze ŚPN stwierdzono występowanie ponad 4 000 gatunków zwierząt, w tym ok. 230 gatunków kręgowców. Podczas podróży „Z sercem w plecaku...” przez Łysogóry wskazywałem je na bieżąco, ale w tym miejscu należy rzec ogólnie i wybiórczo, iż przedstawicielami płazów są m.in. traszki: zwyczajna, grzebieniasta i górska; a gadów – m.in.: jaszczurka zwinka, padalec zwyczajny, gniewosz plamisty, żmija zygzakowata. Zaś bardzo licznie występujące tu ptaki, reprezentowane są m.in. przez dzięcioła białogrzbietego, bociana czarnego, puszczyka uralskiego czy pliszkę górską (z zachowanych w muzeum etykiet – w zbiorze jaj ptasich Pomarackiego – wiadomo, że występował na tym terenie także derkacz – „Crex crex”). To na wystawie muzealnej ŚPN możemy wejrzeć głębiej w korony drzew, bo bogactwo ptaków na terenie Parku jest wielkie, tyle tylko, że trudno dostrzegalne. Możemy też tutaj przekonać się, jak wiele gatunków gryzoni na obszarze ŚPN buszuje w zbożu, ściółce leśnej czy na łąkach. Pozostałe ssaki reprezentują m.in. jeleń, sarna, dzik i lis.

Dawna ekspozycja Muzeum ŚPN

Poprzednia ekspozycja muzealna, ukazująca bogaty świat zwierząt Gór Świętokrzyskich.

Niestety, nie spotkamy już w ŚPN niedźwiedzi (wytrzebionych w XIX w., podobnie jak wilki, które jednak niedawno powróciły na teren Gór Świętokrzyskich) czy innych zwierząt niegdyś tu występujących – po których pamiątką są ryciny i zapiski z dawnych lat. Na terenie Parku stwierdzono też występowanie borsuka i kuny, powróciły tu również bobry, ale o tym za chwilę. Powracając do dioramy, prezentującej jedlinę polską, przy której się zatrzymaliśmy, należy dodać, iż lasy jodłowe posiadają stosunkowo ubogą faunę, jednakże bardzo cenną ich cechą jest duży w nich udział gatunków górskich – np. pająków, których stwierdzono tutaj ponad 250 gatunków, a ponad 11% to gatunki górskie.

Niedźwiedzie Gór Świętokrzyskich

Niedźwiedzie na grafice z roku 1733 (Polona)... Może i niedźwiedzie - podobnie jak wilki - powrócą kiedyś na teren Gór Świętokrzyskich...

Równie ważne dla wrażenia autentyczności jest iluzjonistyczne leśne tło elementów ekspozycji muzealnej, na którym prezentowane są gatunki zwierząt ŚPN. Na wystawie możemy oglądać najciekawsze fragmenty – wycinki – przyrodniczych zbiorowisk Puszczy Jodłowej, jak jodłowy las (na który teraz patrzymy), buczynę, podmokłą łąkę, bagienny bór czy gołoborze. Podobnie, jak gatunki zwierząt ŚPN, należy w tym miejscu wybiórczo wymienić gatunki roślin na terenie Parku występujących.

Świętokrzyski Park Narodowy ma typowo leśny charakter – lasy zajmują 96, 25% jego powierzchni. Stwierdzono tu występowanie ok. 670 gatunków roślin naczyniowych, flora mszaków zaś liczy sobie ok. 190 gatunków, natomiast porostów ok. 260. ŚPN porastają (jak wiemy) głównie lasy jodłowe i jodłowo – bukowe, tworzące zwarte drzewostany. Występuje tu również ponad 30 gatunków innych drzew, a wśród nich sosna, świerk, modrzew, dąb, klon, lipa, jawor, brzoza, wiąz, grab, osika, jesion, rzadziej cis. Duże znaczenie w Parku mają śródleśne łąki i polany, na których występują różne gatunki roślin rzadkich i chronionych, jak śnieżyczka przebiśnieg, rosiczka okrągłolistna, pełnik europejski, mieczyk dachówkowaty, kosaciec syberyjski, lilia złotogłów, niezapominajka błotna, wawrzynek wilczełyko, bluszcz pospolity, pióropusznik strusi, pierwiosnek lekarski, dziewanna wielkokwiatowa, fiołki, storczyki i widłaki. Jeśli chodzi o lasy jodłowe, których jakby wycinek oglądamy pod postacią dioramy, to należą one do cienistych i – jak widzimy – przy dużym zwarciu koron drzew – do dna lasu dociera niewiele światła, dlatego też roślinność runa rozwija się kiepsko. Gdy drzewostan jednak ulega rozluźnieniu, przepuszczając do dna lasu więcej światła, w runie pojawiają się takie rośliny, jak narecznica szerokolistna, zachyłka trójkątna i oszczepowata, jeżyna czy bez koralowy.

Puszcza Jodłowa - Gór Świętokrzyskich

A oto i typowy drzewostan Puszczy Jodłowej Gór Świętokrzyskich - bogactwo ukryte w głębokim cieniu jodeł i buków... Magicznym cieniu puszczy przedwiecznej...

Ruszamy w dalszą wędrówkę po muzealnej Puszczy Jodłowej. Korytarz muzealny zakręca na prawo, a my wchodzimy do sali ekspozycyjnej, mieszczącej się po prawej, w której znajduje się diorama, poświęcona gołoborzom łysogórskim, stanowiąca jakby gołoborza naturalny wycinek. Gołoborza świętokrzyskie – słynne rumowiska piaskowców kwarcytowych, zwanych też kwarcytami łysogórskimi, są – jak już nieraz pisałem – jedną z najstarszych formacji geologicznych w Europie i stanowią cenny przedmiot badań naukowych wielu dziedzin – także przyrodniczych. I choć występuje tam specyficzna roślinność – przeważnie zarodnikowa, mająca skromne wymagania glebowe i wytrzymująca surowe warunki bytowania – głównie mchy, wątrobowce i porosty (spośród których na uwagę zasługuje stosunkowo liczna grupa gatunków reliktowych – rosnących w wysokich górach lub na północy – m.in. kruszownica wielkolistkowa i północna, tarczownica pokrzywiona i żałobna czy otwornica koralowata) – to gołoborza porastają też krzewy i drzewa, jak – ukazana wyraziście na wystawie – jarzębina świętokrzyska („Sorbetum sanctae crucianum”).

Gołoborze na Świętym Krzyżu

Oto znów gołoborze na Świętym Krzyżu - Łyścu - Łysej Górze... Bogactwo praprzyrody i przyrody żywej na cmentarzysku historii Ziemi...

Również świat zwierząt gołoborzy jest znacznie uboższy od fauny lasów i łąk, jednak nie w każdym wymiarze, a występuje tu też wiele osobliwych gatunków bezkręgowców – np. fauna ślimaków lądowych jest w tym środowisku najbogatsza, bowiem składa się z 28 gatunków, z czego 11, to gatunki górskie, zaś 3 z nich stanowią niewątpliwe relikty. Do najliczniej występujących na gołoborzach ślimaków, należy poczwarówka (bytująca w Łysogórach na wys. powyżej 500 m n.p.m.). Bardzo ciekawie prezentują się też przedstawiciele pająków, a ok. 1/3 gatunków z tej grupy występujących na gołoborzach, to gatunki górskie lub północno – górskie. Stwierdzono tam np. występowanie niezwykle rzadkiego w Polsce „Rugathodes bellicosus”, a także „Meta meandri” – gatunku jaskiniowego, ukrywającego się na gołoborzach pod skalnymi blokami. Z chrząszczy (biegaczowate) za pospolity uchodzi górski gatunek – „Carabus Linnaei”. Natomiast spośród kręgowców za gatunek charakterystyczny uważać można węża gniewosza.

Wychodzimy na korytarz, biegnący już płn. ramieniem budynku, by po chwili zatrzymać się przy dioramie, poświęconej Obszarowi Ochrony Ścisłej „Chełmowa Góra”, który powstał w 1920 r. – jako pierwszy rezerwat przyrody na tym terenie, obejmujący ochroną stanowisko modrzewia polskiego, odkrytego tam po raz pierwszy i opisanego przez prof. Mariana Raciborskiego w końcu XIX wieku. Możemy tu zobaczyć także niezwykle ciekawy – mozolnie naznaczony wewnętrznymi ścieżkami – przekrój przez mrowisko, których na Chełmowej Górze jest bardzo dużo. Następna diorama ukazuje nam piękne leśne środowisko buczyny żyznej i kwaśnej. Lasy bukowe – jak to możemy zobaczyć – zaliczane są do cienistych, jednak wiosną, zanim buki pokryją się listowiem, intensywnie rozwija się tu i zakwita szereg roślin zielnych, jak żywiec gruczołowaty i dziewięciolistny – charakterystyczne dla górskich buczyn, zawilec gajowy, gajowiec żółty, marzanka wonna, czosnek niedźwiedzi, przetacznik górski czy miesięcznica trwała. Buczyna posiada faunę stosunkowo bogatą. Jej szata roślinna czasem odpowiada też jeleniowi szlachetnemu –  „Cervus elaphus” – który to potężny zwierz – z krzyżem patriarchalnym umieszczonym pomiędzy rogami – jest symbolem Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Jelenie na ogół trzymają się jednego środowiska, ale spłoszone potrafią podejmować wędrówki na bardzo znaczne odległości. Dlatego też tak trudno zaobserwować go w środowisku naturalnym. Jeleń ma ponadto bardzo dobry słuch i węch, wyśmienicie biega i skacze, a także świetnie pływa.

Jeleń - symbol Gór Świętokrzyskich

Jeleń szlachetny - "Cervus elaphus" - ilustracja z "Atlasu panstwa [!] zwierzęcego. Cz. 1, Zwierzęta ssące" - z 1925 r. (Polona)... Symbol Gór Świętokrzyskich i Świętokrzyskiego Parku Narodowego... 

Trudno także zaobserwować nocne, skrzydlate drapieżniki, jakimi są sowy, polujące głównie na gryzonie. Zdecydowanie łatwiej w buczynach napotkać sarnę – „Capreolus capreolus” – jednego z najpiękniejszych ssaków występujących w lasach liściastych.

Ponadto w glebie i ściółce buczyn żyje wiele gatunków bezkręgowców – np. stwierdzono w nich ponad 60 % gatunków występujących na obszarze ŚPN ślimaków lądowych, 60 % gatunków muchówek z grupy „Calyptrata” i 50% gatunków pająków.

Z korytarza przechodzimy do dwóch połączonych pomieszczeń, znajdujących się po lewej stronie. Ekspozycja pierwszego z nich przybliża nam w ciekawy sposób bogactwo życia w martwym drewnie, a atrakcyjność przekazu znów walnie potęgują dioramy oraz podświetlane zdjęcia. Można tu także przez szkło powiększające przyjrzeć się stworzeniom, które żyją na zewnątrz lub wewnątrz pni martwych drzew, a które zachwycają swymi fantastycznymi kształtami, a także ubarwieniem. Podobne walory wizualne prezentują grzyby rosnące na martwych pniach drzew, jak soplówki – jodłowa i gałęzista, hubiak pospolity, murszek rdzawy czy żółciak siarkowy. Przez specjalny otwór – dziuplę w drzewie – przechodzimy do drugiego pomieszczenia, którego ekspozycja – poprzez dioramy i inne nowoczesne elementy prezentacji – obrazuje nam różnorodność przyrody w ŚPN i zależności łańcucha pokarmowego oraz życie podziemne.

Wracamy na korytarz, by zapoznać się z kolejną dioramą, ukazującą nam obrazowo i przestrzennie środowisko boru. Duże znaczenie dla flory i fauny ŚPN mają bory mieszane – „Pino – Quercetum” – bory sosnowe z domieszką jodły, modrzewia, dębu, buka czy świerka. Interesującą roślinność posiadają również bory wilgotne i bagienne, m.in. roślinność zielną, a występuje w nich np. bagno zwyczajne, borówka bagienna, wełnianka pochwowata oraz rosiczka okrągłolistna. Bory te upodobały sobie też wydry oraz bobry, budujące mozolnie (dzięki swemu sprytowi i potężnym zębom) na przeróżnych ciekach wodnych – rzeczkach czy strumykach – swoje żeremia i tamy. Fauna borów bagiennych, zajmujących na terenie ŚPN niewielkie powierzchnie, jest bardzo interesująca i w większości zdecydowanie odmienna od fauny pozostałych drzewostanów. Fauna ta posiada również niezwykle ciekawe mniejsze oblicze – np. występuje tu – związany z „Sphagnum” – pająk „Sitticus caricis” – znany dotąd w Polsce tylko z kilkunastu stanowisk. Stwierdzono w nich również bardzo rzadkie w Polsce – północne i północno – górskie gatunki pająków: „Piratula uliginosa”, „Aphileta misera” i „Nothioscopus sarcinatus”. Znaleziono tu także nowego dla nauki nicienia glebowego – „Enchodelus geraldi”. Natomiast bory mieszane mają np. najbogatszą faunę pluskwiaków lądowych (64 gatunki); licznie występują tam też pająki, a większą ich populację stwierdzono jedynie w buczynach, jednak w borach mieszanych bytuje zdecydowanie mniej gatunków górskich niż w lasach jodłowych i buczynach.

Jeż rodem z Gór Świętokrzyskich

Jeż ("Erinaceus") rodem z Gór Świętokrzyskich (fot. Radosław Sielicki)... Dokąd tupta nocą jeż? Oczywiście na gołoborze;)

I tak moja – nasza wspólna – wycieczka po Muzeum Przyrodniczym ŚPN dobiegła końca. Zgodnie z kierunkiem zwiedzania, dochodzimy do wyjścia z muzeum – znajdującego się na końcu korytarza płn. skrzydła budynku. Jednak warto zapytać pracowników muzeum, czy udostępnią nam – znajdujące się w piwnicach skrzydła zach. – karcery dawnego więzienia świętokrzyskiego, gdzie urządzono bardzo ciekawą ekspozycję, poświęconą właśnie okresowi więziennemu klasztoru. Na dół schodzimy po krętych, betonowych schodach, odczuwając coraz mocniej piwniczny chłód i grozę historii tego miejsca, zaś zaglądając do zbiorowej celi przez tzw. „judasza”, ujrzymy widok zaskakujący – wstrząsający – jakby kadr przeniesiony żywcem z tamtych mrocznych dziejów – bowiem na drewnianym podeście leżą śpiący mężczyźni, przykryci więziennymi kocami… To oczywiście kukły, ale widok robi duże wrażenie… Wychodzę z powrotem na podkowiasty dziedziniec klasztorny…

Drzwi do celi więzienia świętokrzyskiego

Drzwi do celi izolacyjnej - Więzienie Ciężkie na Świętym Krzyżu - fot. z lat 30. XX w. (NAC)... Drzwi do piekieł na Świętej Górze...

I to właściwie tyle… Ale to nie koniec wędrówki, bowiem nie sposób opuścić wierzchołka Łysej Góry  bez długiej podróży przez knieje puszczy Gór Świętokrzyskich…  I to jest najlepsze dopełnienie tej przyrodniczej wycieczki… Darz Bór pięknem przyrody Moi Drodzy!

Droga na Święty Krzyż

Jeszcze raz Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku 2020!