Jeżeli spod kościoła Św. Krzyża w Kielcach udamy się w kier. płn., to idąc ul. Zagnańską, dotrzemy (mijając po drodze jeszcze gdzieniegdzie wiekową małomiasteczkową zabudowę) do Zakładów Wyrobów Metalowych „SHL” S.A., które mają niezwykle interesującą historię.
Góry Świętokrzyskie
KIELCE Niewątpliwie wiele przywar mają kielczanie, a Kielcom niejedno można by zarzucić, lecz wspaniałego i urokliwego położenia zaprzeczyć im niepodobna. Zapewne niejedno europejskie miasto mogłoby mieć na tym punkcie kompleksy.
„Miejscowość to zachwycająca, z krajobrazem urozmaiconym, choć dosyć zamkniętym przez okalające wzgórza, ciemnymi borami pokryte. Tarcza słoneczna wysuwa się tu rano spoza gór Świętokrzyskich, a wieczorem znika poza Karczówką, złocąc ostatnimi promieniami szczyty jej kościoła”.
Adolf Dygasiński
Gdybyśmy spod kościoła Św. Krzyża w Kielcach poszli w dół ul. 1. Maja w kier. płd. – wsch. (do Ronda im. G. Herlinga – Grudzińskiego), to skręcając w prawo (ku płd. – zach.) wejdziemy w niewielką uliczkę Tylną, a następnie Składową. Przy ul. Składowej 7 działał od 1930 r. „Zakład Powozów i Karoserii Feliksa Buraka”, wywodzący się z powszechnie znanej od 1905 r. „Fabryki Powozów, Bryczek, Wozów i Sani Braci F. i K. Burak w Kielcach”.
W miasteczku, położonym u podnóża Łysej Góry, często przebywają – pielgrzymujący do sanktuarium świętokrzyskiego – kolejni władcy Polski, którzy – licząc na zbawienie duszy i chcąc przypodobać się tutejszym opatom – obdarzają Nową Słupię licznymi przywilejami. W ilości odbytych do relikwii Drzewa Krzyża Świętego pielgrzymek i hojności w przywilejach dla Nowej Słupi przodował – świeżo ochrzczony, ożeniony z królową Polski – przyszłą świętą – Jadwigą Andegaweńską i koronowany na króla Polski w 1386 r. – wielki książę litewski – Władysław Jagiełło, który w 1405 r.
Wracamy dziś z zapisem naszego ostatniego odcinka Miotły czasu - Kraina krewetek 2:
Skoro zakończyliśmy podróż z ojcem Stanisławem po drogach i bezdrożach Kamerunu, to – tak jak w poprzednim odcinku – wypada wspomnieć jeszcze o kolejnym naszym krajanie, który zaznaczył swoją działalność na Czarnym Lądzie – ale już konkretnie w Krainie Krewetek właśnie...
W średniowieczu w tym rejonie przebiegała granica dóbr biskupów krakowskich, biskupów włocławskich i Benedyktynów łysogórskich. W sposób naturalny wyznaczała ją rzeka Słupianka (zwana też czasem i na tym odcinku Łagowianką). Grunta dzisiejszych Paprocic należały do opactwa łysogórskiego. Pierwsza – znana z dokumentów – próba osiedlenia w tym miejscu kmieci, podjęta ok. 1269 r., zakończyła się niepowodzeniem, mimo iż Benedyktyni oferowali osadnikom aż 20 lat tzw. wolnizny, czyli zwolnienia od płacenia przez ten czas podatków – dziesięciny.
Nazwa przysiółka – Zagaje, która często w Polsce występuje, z reguły określa położenie osady względem naturalnego obiektu terenowego – gaju – czyli niewielkiego lasu, młodnika lub malowniczego lasku (zagajnika) – wskazując na umiejscowienie siedziby ludzkiej za takim laskiem – gajem.
W 2. poł. XIX w. przybył do Siekierna i osiadł tu Aleksander Wasilewski – najmłodszy syn gen. Józefa Wasilewskiego, uczestnika kampanii napoleońskich – absolwent wydziału leśnego Instytutu Agronomicznego w Marymoncie, który w 1860 r. mianowany został starszym nadleśniczym leśnictwa bodzentyńskiego i piastował tę funkcję do 1884 roku. Dnia 29 IV 1864 r. w Siekiernie przyszedł na świat jego syn – Zygmunt Wasilewski – przyszły wybitny publicysta, krytyk literacki, etnograf, muzealnik i znany działacz Narodowej Demokracji.
Naoczni świadkowie mówią o sensacyjnym wydarzeniu, jakie miało miejsce zimą 1945 roku. Otóż sowiecka obsługa małokalibrowego działka przeciwlotniczego, umocowanego do wagonu „węglarki”, który stał na torach stacji kolejowej w Kielcach, zestrzeliła amerykańską „Latającą Fortecę” – BOEING B-17. Brzmi niewiarygodnie, ale to prawda...
W Nowej Słupi pod lasem - po lewej stronie niebieskiego szlaku i drogi pątniczej - najstarszej znanej w Polsce Drogi Krzyżowej – na utworzonym z głazów podwyższeniu, pod gontowym zadaszeniem – ustawiono kamienną rzeźbę, zwaną Pielgrzymem lub Emerykiem, przedstawiającą klęczącą postać (najprawdopodobniej mężczyzny) z rękami złożonymi do modlitwy.