Dziś przedstawiam kolejny, nowy fragment zapisu naszego filmu na kanale YouTube "„JE GARDE LES SECRETS” – ŻEROMSKI JAKIEGO NIE ZNACIE", który jest jednocześnie zaproszeniem do oglądania tegoż filmu. Spróbujmy odpowiedzieć na pytanie: Jak Stefan odnalazł się u progu niepodległości?
PW
Po powrocie do kraju Żeromski przebywa głównie w Krakowie i Zakopanem. Gdy w 1914 r. nad Europą i światem zawisła groźba wojennej pożogi, zaś Galicję ogarnęła gorączka przygotowań do zbrojnego czynu, Żeromski próbuje wstąpić do Legionów formowanych w Krakowie, „odrzuciła go jednak komisja lekarska”. Nie pierwszy raz choroba płucna pokrzyżowała plany Stefanowi.
PK
Ta choroba… Wróg śmiertelny – gruźlica… Wróg, który zabił Stefanowi Żeromskiemu matkę, wydał wyrok na jego syna i powoli szykował się do ostatecznej rozprawy z nim samym…
Adam Żeromski – uczeń zakopiańskiego gimnazjum, który boleśnie przeżył rozstanie rodziców, staje z tymże wrogiem do ostatniej walki...
PW
W połowie czerwca 1918 r. – podczas przejazdu przez Kielce – gdy Stefan wiezie bardzo ciężko już chorego Adama z Zakopanego do Nałęczowa, wspomni, że Adaś „niegdyś za szczęśliwych dni, wybierał się zwiedzić rodzinne strony i szkolne miasto ojcowskie. (…) Mówiliśmy sobie z cicha, że gdy już będzie zdrów, po Nałęczowie, w powrotnej drodze pójdziemy wszędzie, wszędzie…”.
PK
Nie było jednak wspólnej drogi powrotnej, nie poszli już nigdzie razem, w tej podróży ostatniej ojca z synem towarzyszyła im cicho i złowrogo mglista postać w bieli…
Tymczasem druga żona pisarza – Anna wraz z ich pięcioletnią wówczas córką Moniką niecierpliwie czekały w Zakopanem na jego powrót.
PW
Lato było w pełni… Biała postać z kosą, sunąc po ukwieconych i brzęczących łąkach, coraz bardziej przybliżała się do progu nałęczowskiej „Chaty” – jak niegdyś do progu ciekockiego dworku… Kończył się lipiec, gdy kosa Białej Pani opadła ostatecznie… gdy Adam Żeromski, w wieku 19 lat, wydał swe ostatnie, rozpalone gorączką, tchnienie…
Był 30 VII 1918 roku...
PK
Jesienią tego roku oddziały polskie wkraczają na sporne terytoria Orawy i Spiszu, a działaniami tymi kieruje z Zakopanego Stefan Żeromski, wybrany w końcu października 1918 r. Przewodniczącym Rady Narodowej tzw. Rzeczypospolitej Zakopiańskiej, obejmującej władzę na tamtym terenie w imieniu Polski. Na rozkaz Żeromskiego – zwanego Prezydentem Rzeczypospolitej Zakopiańskiej – oddziały, rekrutujące się z miejscowej ludności i prowadzone przez polskich dowódców z rozwiązanych jednostek austriackich, wypełniając postulaty ludności orawskiej na czele z nowo utworzoną Orawską Radą Narodową, zajęły terytoria na północnej Orawie.
PW
W czas wojennej zawieruchy poznaje Żeromski wybitnego pisarza i zawołanego marynarza Jej Królewskiej Mości – Josepha Conrada, a właśc. Teodora Konrada Korzeniowskiego. W okresie zmagań z bolszewikami jest Stefan korespondentem wojennym.
PK
Już w 1919 r. powraca do wolnej Warszawy. Ten powiew wolności przypomni mu o Ciekotach – nie będących już w posiadaniu Dobrowolskich. Pisze przeto podanie do Ministerstwa Rolnictwa i Dóbr Państwowych, chcąc „nabyć dom mieszkalny, zabudowania gospodarcze oraz 40 mórg gruntu za cenę i na warunkach przez Rząd przy parcelacji ustanowionych”. Jednakże projektu tego ostatecznie nie zrealizował… Do końca nie wiadomo dlaczego… Różni badacze biografii pisarza różne podają powody – a m.in. taki, że „najprawdopodobniej zadecydowały tu względy rodzinne, mianowicie zalecenie przez lekarzy klimatu nadmorskiego dla zdrowia córki pisarza” – jak pisze Stanisław Mijas.
PW
W 1920 r. Żeromski – zwany „piewcą polskiego morza” – zakłada Towarzystwo Przyjaciół Pomorza i bierze czynny udział w akcji plebiscytowej na Warmii, Mazurach i Powiślu, która wypadła niestety bardzo niekorzystnie dla strony polskiej.
PK
W 1920 r. zostaje wybrany na prezesa Związku Zawodowego Literatów Polskich. Rozpoczynają się też starania o przyznanie mu Nagrody Nobla. Pisarz inicjuje również działalność Akademii Literatury, a także zakłada Straż Piśmiennictwa Polskiego.
Również w 1920 r. nadszedł kres życiowej wędrówki macochy Stefana – Antoniny Żeromskiej, „która w czasie I wojny światowej znalazła się w Moskwie zapewne ewakuowana wraz z pracującą na kolei młodszą siostrą, Heleną Radziszewską (młodzieńczą miłością pisarza). Po powrocie do kraju zamieszkała w Wólce Mławskiej” – jak pisze prof. Zdzisław Jerzy Adamczyk.
PW
Z tego okresu – z roku 1919 lub 1920 – zachował się jej list do słynnego już pasierba, w którym pisała: „Drogi Stefanie! Przepraszam Cię, że zaraz po odebraniu pieniędzy nie podziękowałam za takowe, ale jestem tak przybita zmartwieniami i niedostatkiem, że myśli zebrać nie mogę. (…) Myśl moja ciągle zwrócona, kiedy bolszewicy oddadzą moje procenta, bo już i sił mi brakuje do zniesienia tej krzywdy. Kończę tę bazgraninę, aby Cię nie znudzić. Twoja Cię kochająca przybrana matka/ A. Żeromska”.
PK
Tymczasem biała postać z kosą zwiewnie sunęła po zrudziałych i wybuchających kolorami listowia mazowieckich równinach… by ostatecznie opuścić zakrzywione ostrze w październikowej mgle…
Antonina z Zeitheimów Żeromska zmarła 14 X 1920 r., nie doczekawszy bolszewickich procentów, i została pochowana na cmentarzu w Wólce Mławskiej.
PW
Koniec końców, zamiast w Ciekotach, Żeromski zakupił w 1920 r. dom w podwarszawskim Konstancinie i zamieszkał w nim wraz z rodziną. To był piękny dom – duży, z ogrodem… Zobaczmy, jak tamten dom konstanciński i jego gospodarza wspominała Monika Żeromska:
PK
„Rano, po śniadaniu, mój ojciec siadał do pracy w swoim pokoju. Obok, w drugim pokoju była biblioteka, z której korzystał, a potrzebne w danym momencie książki leżały w zasięgu jego ręki na biurku. Na tym biurku nigdy nie było nieładu. (…) Pamiętam dobrze jego śmiech. Miał niski głos i ten śmiech był pełny i dźwięczny , zaczynający się jednym wyraźnym – Ha!”.