wstążka świętokrzyska

„JE GARDE LES SECRETS” – ŻEROMSKI JAKIEGO NIE ZNACIE

Dziś przedstawiam pierwszy, nowy fragment zapisu naszego filmu na kanale YouTube "„JE GARDE LES SECRETS” – ŻEROMSKI JAKIEGO NIE ZNACIE", który jest jednocześnie zaproszeniem do oglądania tegoż filmu. Spróbujmy odpowiedzieć na pytanie: Jakie były korzenie rodowe Stefana Żeromskiego?

Szczęście mu sprzyjało, wydarł się z zaścianka w świat szeroki, zaznał aż do przesytu tego, o czym marzył”.

Świętosław Krawczyński

PW

Witamy was w kolejnym odcinku Miotły czasu 

Z tej strony Paweł Wojtyś 

I Paweł Kobus

PK 

Dziś opowiemy wam o jednym z najwybitniejszych mistrzów pióra – Stefanie Żeromskim. Opowiemy jednak nieco inaczej, niż robi się to zazwyczaj… 

PW

Zacznijmy jednak dość zwyczajnie. Tak się składa, że urodził się w Strawczynie pod Kielcami. Stoimy właśnie przy obelisku, upamiętniającym miejsce jego urodzin.

PK 

W Strawczynie nie ma już ani śladu po dworku, w którym urodził się Żeromski. Zaś na obelisku, ustawionym tu w 1951 r., wyryto napis: 

„TU STAŁ DOM, W KTÓRYM URODZIŁ SIĘ 1 XI 1864 STEFAN ŻEROMSKI”.

PW

Ani jedno, ani drugie, nie jest prawdą. Posłuchajcie jak było...

PK 

Ale najpierw sięgnijmy jeszcze głębiej w przeszłość – do zdarzeń bez których Stefan nie mógłby przyjść na ten świat…

Rodzice Stefana Żeromskiego pochodzili z ziemi jędrzejowskiej i włoszczowskiej, gdzie mocno osiadły ich rody. Ojciec – Wincenty – urodził się w Lasochowie k. Małogoszcza (wsi sąsiadującej z Żarczycami, gdzie w 1700 r. przyszedł na świat Stanisław Konarski – zwany prekursorem polskiego oświecenia), zaś matka – Józefa z Katerlów – w pobliskich Boczkowicach (leżących k. Oksy i Nagłowic – gospodarskich dziedzin Mikołaja Reja – zwanego ojcem literatury polskiej). 

PW

Czy słusznie zwano tak imć Reja? To temat na odrębną opowieść…

PK 

Jasne – na odrębną. Jednak wracajmy do dzisiejszej opowieści…. Biografowie i historycy wywodzą ich rodowe korzenie z ziem dość odległych od Kielecczyzny. Stanisław Piołun – Noyszewski (1891 – 1941) – siostrzeniec i pierwszy biograf Stefana Żeromskiego – któremu badacze zarzucają zbytni subiektywizm i dużą liczbę pomyłek (syn Kazimiery z Saskich – ciotecznej siostry pisarza – również literat i znany publicysta, międzywojenny polityk, kielczanin, zamordowany w KL Auschwitz) – wywodząc historię rodu Żeromskich od XIV w. – wskazuje na Żeromin pod Pułtuskiem, jako ich siedzibę, której nazwa pochodzić miała od bobrowych żeremi.

PW

Ród ten miał rozprzestrzenić się później na inne tereny Rzeczypospolitej. Żeromscy – Jelitczycy (pieczętujący się herbem Jelita, wywodzącym się – wg jednych z czasów Władysława Łokietka, zaś wg drugich – Jagiełły) osiąść mieli najpierw na Podlasiu, a następnie na Litwie, gdzie dzielnie ojczyźnie służyli, podobnie jak i późniejsi przodkowie autora „Popiołów”

Pradziad Stefana – Jan – zrodzony z samej Katarzyny ze Skorobohatych – ożenił się z Różą Sawicką herbu Ślepowron (którym to herbem pieczętowali się m.in. Jaruzelscy – przodkowie gen. Wojciecha Jaruzelskiego; ponoć ludzie spod tego znaku posiadają dziedziczną wadę wzroku…). 

PK

Stryjeczny dziad pisarza – Kajetan – zacytujmy – „zaledwie poczuł w sobie męskie siły, w roku 1809 na odgłos powstania narodowego przeprawił się kryjomo za Pilicę i złączył z szeregami wojsk polskich”, biorąc udział w bojach tamtego okresu.

PW

Dziad Stefana – Józefat vel Józef – człek „herkulesowej statury, wybitnego humoru, gołębiego serca i wspaniale organizowanych kuligów” – z żoną Klarą z Kłodnickich osiadł w dobrach Mokrsko Dolne k. Sobkowa. 

PK

W dzierżawionym przez Józefata Żeromskiego Lasochowie 29 III 1819 r. przyszedł na świat jego syn – a przyszły ojciec autora „Wiernej rzeki” – Wincenty.

PW

Dnia 15 IX 2006 r. jedna z kieleckich gazet triumfalnie donosiła:

PK

Roman Giertych w Kielcach przyznał się do swoich korzeni/ Spokrewniony ze… Stefanem Żeromskim (…) O związki Giertychów ze Stefanem Żeromskim szczegółowo wypytaliśmy prof. Macieja Giertycha, ojca ministra. (…) Okazuje się, że praprababka obecnego ministra edukacji była rodzoną siostrą ojca Stefana Żeromskiego. Jej wnukiem po kądzieli był Jędrzej Giertych [znany działacz ruchu narodowego, bliski współpracownik Romana Dmowskiego], dziadek Romana. Ten sam, o którym minister opowiadał w Kielcach: – Dziadek przez pewien czas chodził w Kielcach do gimnazjum przy katedrze [do którego wcześniej uczęszczał autor „Syzyfowych prac”], chociaż go nie ukończył. […] – Żeromski był moim krewnym. Nigdy jednak nie lubiłem czytać jego książek – zdradził pod koniec swej wizyty w Kielcach wicepremier i minister edukacji Roman Giertych” – pisano w kieleckim „Sowie Ludu” w 2006 roku. Może właśnie tych książek zabrakło ministrowi...

PW

Ród Katerlów natomiast, wg badaczy problemu, ma korzenie niemieckie. Przodkowie autora „Dumy o hetmanie” ze strony matki byli „potomkami niemieckiej rodziny mieszczańskiej i lekarzami królów polskich. Hans Katerla – Zygmunta Augusta, Paweł – Zygmunta III”. Następnie – w typowo polskiej, walecznej roli – na scenę dziejów rodu wkracza syn Pawła – Aleksander Katerla – major dragonów królewskich. Katerlowie pieczętowali się herbem Poraj, a gałąź rodziny – najbliższa matce pisarza – prowadzi m.in. do Jana Katerli – kapitana wojsk koronnych, będącego dziadem Franciszka Katerli – uczestnika wojen napoleońskich i Powstania Listopadowego – stryja matki Stefana Żeromskiego, który gospodarzył w majątku Woźniki na Podlasiu.

PK

W „Herbarzu polskim” Adama Bonieckiego o Katerlach czytamy: „Jan, kapitan wojsk koronnych, dziedzic na Laskach (1765 r.) żonaty z Anną Romanowską, pozostawił córkę Wiktorię za Jackiem Strzyżowskim, zmarłą w 1829 r. w Ossie, pochowaną w Odrzywole i synów Józefa i Michała. Józef ożeniony z Barbarą z Paczków pozostawił syna Franciszka, majora b. wojsk polskich, kawalera orderów Virtuti Militari i Legii Honorowej, zmarłego w Woźnikach w 1867”. Jednak, jak wykazują badacze, Józef i Barbara mieli jeszcze jednego syna – noszącego po ojcu imię Józef – który był „w linii prostej dziadem Stefana Żeromskiego”. Tenże Józef Katerla – „dziedzic Tyńca” – miał z żoną swą Agnieszką z Jackowskich cztery córki. Jedną z nich była – ur. 29 I 1833 r. w pobliskich Boczkowicach – Franciszka Józefa Katerla – matka Stefana Żeromskiego, którą zwano Józefą, aby nie mylono jej ze starszą siostrą – Franciszką (późniejszą żoną Ignacego Schmidta – dzierżawcy Krajna i Górna – wuja i ojca chrzestnego Stefana).

PW

Przodkowie Stefana Żeromskiego i ich życiowe losy pojawiają się na kartach utworów pisarza – m.in. „Popiołów”, choć on sam pisał też tak: „Nie chodzi tutaj – u kaduka – o herb, ani szeregi przodków podgolonych, z sarmackiemi wąsami i przy karabelach, ani wydekoltowane prababki w fiokach. Ojciec i matka – otóż i cały rodowód”.

PK

Wedle życzenia… Przejdźmy zatem do tegoż zawężonego „rodowodu”.

PW

Rodzice Józefy Katerli gospodarzyli głównie w Tyńcu nad Białą Nidą. Najpewniej w tamtejszym dworze i najprawdopodobniej w karnawale 1858 r., 39 – letni „wyszumiały” kawaler – poddzierżawca Zajączkowa (leżącego po drugiej stronie Pasma Przedborsko – Małogoskiego) – Wincenty Żeromski poznał szczupłą, zamyśloną i skromną brunetkę – Franciszkę Józefę Katerlankę – i wkrótce postanowił się po małżeńsku ustatkować. Już wtedy poczynała Józefę toczyć gruźlica – wiosną, gdy się zaręczyli, zaczęły się krwotoki – przeto panna Katerlanka zwróciła Wincentemu słowo, lecz ten – szaleńczo w niej zakochany – nie chciał nawet o tym słyszeć.

PK

Ślub wzięli w kościele parafialnym w Węgleszynie 21 VII 1858 roku. Potem było wspólne życie, wspólne dzielenie małych radości i dużych trosk, wspólna wędrówka od dzierżawy do dzierżawy – najpierw folwark Grzymałków, a nieco później – przepięknie położony u podnóży Pasma Oblęgorskiego – Strawczyn „wydzierżawiony od Kołłątajowej”.

Nieopodal – w Oblęgorku – w pięknym pałacyku – darze Narodu Polskiego – pomieszkiwał będzie później Henryk Sienkiewicz… 

PW

Tu zastaje Żeromskich wybuch Powstania Styczniowego, w którym ojciec pisarza wprawdzie bezpośredniego udziału nie bierze, ale ukrywa insurektów i zaopatruje leśne oddziały. 

Jednak okoliczni chłopi, w większości przeciwni rewolcie oraz zachęceni nagrodą – jaką wyznaczyły władze rosyjskie za doprowadzenie żywego powstańca lub wskazanie miejsca obozowania powstańczej partii – wydają Wincentego w ręce Moskali , i tylko potężna łapówka zapobiega zesłaniu go na Sybir oraz powoduje zwolnienie go z więzienia, co jednakże skutkuje „znacznymi stratami majątkowymi” i w konsekwencji ogromnym zubożeniem rodziny. Rodziny, która tymczasem stale się powiększała…

PK

Najstarsza córka Wincentego i Józefy Żeromskich – Aleksandra liczyła wówczas lat cztery, Wincentyna była młodsza o rok, natomiast Wacława – jakby mało było nieszczęść pod dachem strawczyńskiego dworu – zmarła jako niemowlę w owym – naznaczonym polską krwią – 1863 roku…

PW

Wincenty Żeromski przez jakiś czas ukrywał się w Rudzie Zajączkowskiej u swojej siostry Józefaty Saskiej, co dodatkowo spowodowało zapuszczenie strawczyńskiego folwarku – ze względu na brak gospodarza. Stefan Żeromski, przebywający często w gościnie u ciotki Józefaty i słuchający uważnie jej opowieści z czasów Powstania Styczniowego, na podstawie zasłyszanej tam – w dworze nad Łośną – „klechdy domowej” (czego nie omieszkał podkreślić w tytule), stworzył powieść „Wierna rzeka”, w której Rudę nazwał – Niezdoły, ale nazwa ta nie przyjęła się tak, jak Wierna Rzeka, bowiem dziś miejscowi tak właśnie określają – wijącą się malowniczo pośród rudzkich łąk – Łośną (Łososinę).

PK

Józefa Żeromska w tych ciężkich czasach, nasłuchując niespokojnie milknących odgłosów walki upadającego rewolucyjnego zrywu, oczekiwała przyjścia na świat przyszłego autora „Wiernej rzeki”, co szczęśliwie nastąpiło 14 X 1864 roku…

PW

Urodziłem się dnia 14 października 1864 roku we wsi Strawczynie z rodziców Wincentego i Józefy z Katerlów” – tak brzmi pierwszy zapis Stefana Żeromskiego w „Dziennikach”, dokonany w 1882 roku. Jednak data urodzin pisarza, podana w księdze metrykalnej strawczyńskiej parafii podczas chrztu Stefana, jest inna niż ta zapisana w „Dziennikach” i wskazuje na 1 XI 1864 roku. Okazuje się, że – jak dowodzą badacze problemu – rodzice Żeromskiego podali celowo datę późniejszą, najprawdopodobniej, by opóźnić w przyszłości pobór syna do rosyjskiej armii.

PK

Zatem – jak już wspomnieliśmy – napis wykuty na strawczyńskim pomniku nie odzwierciedla rzeczywistości…

PW

Nie odzwierciedla podwójnie, bowiem trzeba też dodać w tym momencie, że dworek, w którym mieszkali Żeromscy stał po przeciwnej – od owego pomnika – stronie drogi… Czyli nie „w tym miejscu” – jak wyryto na piaskowcowym głazie...

PW

Stoimy teraz na placu przed XVII – wiecznym kościołem p.w. Wniebowzięcia NMP w Strawczynie.

PK 

To w tutejszych aktach parafialnych – w księdze metrykalnej – przechowywany jest akt chrztu Stefana Żeromskiego.

PW

Akt ten – zapisany zrudziałym dziś atramentem i pochyłym, bardzo zwartym pismem – umieszczono w dokumencie pod numerem 60 na stronie 70 i następnej. 

PK 

A oto jego odpis...

PW

Na strawczyńskiej plebanii w dzień Wszystkich Świętych 1864 r. zapisano m.in., że:

PK 

„O godzinie pierwszej po południu stawił się Wincenty Żeromski dzierżawca Strawczyna” – oczywiście w towarzystwie świadków – miejscowych rolników i – „okazał nam dziecię płci męskiej”, któremu na „Chrzcie Świętym dziś przez księdza Michała Tomaszewskiego odbytym nadano imię Stefan. (…) Akt ten stawającym przeczytany, którzy pisać nie umieją prócz ojca, z którym akt podpisaliśmy: W. Żeromski, ks. M. Tomaszewski”. 

PW

Dodajmy tutaj, że ów ksiądz Tomaszewski i Wincenty Żeromski stali w jednym szeregu tylko podczas sakramentu chrztu, bowiem politycznie stali na zupełnie przeciwnych biegunach… 

PK 

Ksiądz Michał Tomaszewski był zdecydowanym przeciwnikiem rewolucyjnej ruchawki z lat 1863 – 64. Gdy w okolicy Strawczyna pojawiła się partia Dionizego Czachowskiego, bezwzględnie obchodząca się z przeciwnikami rewolty – chłopami i szlachtą, gdy drzewa w okolicy obrodziły nad wyraz wisielcami, strawczyński proboszcz został pojmany i skazany na karę śmierci. Ksiądz Tomaszewski jednak zbiegł i ukrył się w Kielcach.